Nagrania ekranu z zespołów operacji analizowaliśmy dwiema drogami, bo koszt i skuteczność każdej z nich zależą od rodzaju nagrania. Model multimodalny brał nagranie w całości i trudność leżała w dzieleniu go, przekazywaniu kontekstu między częściami oraz połączeniu wyniku z powrotem w jedną całość. Rozbicie na ścieżkę dźwiękową i próbkowane klatki dawało większą kontrolę, ale wymagało przemyślanej strategii próbkowania i nałożenia na siebie interpretacji obrazu i dźwięku. Na podstawie pozyskanego materiału agent odtwarzał rzeczywisty przebieg pracy, zestawiał go z przebiegiem modelowym i katalogiem szukanych nieefektywności, wskazywał, gdzie proces się blokuje, i dobierał narzędzia usprawniające.